logo: NIL

Naczelna Rada Lekarska popiera działania protestujących medyków. Lekarzom rekomenduje ograniczenie zaangażowania zawodowego do poziomu, który nie będzie przekraczał granic bezpieczeństwa, a do władz apeluje o zapewnienie bezpiecznych i godnych warunków wykonywania zawodu.

 

W piątek podczas konferencji w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie z dziennikarzami spotkali się liderzy Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

– Naczelna Rada Lekarska przyjęła dzisiaj apel do lekarzy i lekarzy dentystów, w którym jednoznacznie popiera działania protestujących. Uważa, że jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych i bezpieczeństwo pacjentów zależą w dużej mierze od siły, koncentracji, staranności w działaniu lekarza i lekarza dentysty – mówił Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, a jednocześnie jeden z liderów Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Pracowników Ochrony Zdrowia.

Organizm ma ograniczenia

Dr Artur Drobniak dodał, że wydolność organizmu lekarza i lekarza dentysty, tak jak każdego człowieka, ma ograniczenia anatomiczne i nie należy ich przekraczać. – Wskutek ciągłej pracy zawodowej w wymiarze przekraczającym 48 godzin w tygodniu, prowadzić może do utraty zdrowia, zmniejszenia koncentracji, a także zwiększenia ryzyka wystąpienia zdarzeń niepożądanych. Dlatego Naczelna Rada Lekarska rekomenduje lekarzom i lekarzom dentystom ograniczenie wymiaru zaangażowania zawodowego do poziomu, który nie będzie przekraczał granic bezpieczeństwa zarówno dla siebie, jak i dla pacjenta – powiedział.

Zdaniem NRL przepracowany i przemęczony lekarz czy lekarz dentysta nie jest rozwiązaniem problemów systemu ochrony zdrowia. „Przemęczony lekarz, lekarz dentysta może nie sprostać obowiązkowi działania z zapewnieniem bezpieczeństwa pacjentów, jak i jego własnego. Dlatego oczekujemy od rządzących podjęcia działań zapewniających taki poziom finansowania systemu ochrony zdrowia, który zabezpieczając potrzeby zdrowotne obywateli będzie umożliwiał pracodawcom zapewnienie godnych warunków pracy i płacy lekarzom i lekarzom dentystom pracującym w bezpiecznym dla pacjentów oraz ich samych wymiarze czasu pracy.

Na proteście cierpią pacjenci

W trakcie konferencji członek Prezydium NRL Michał Bulsa wytknął resortowi zdrowia, że nie rozmawia z protestującymi medykami. – 14 października Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej przypomniała ministrowi zdrowia, jakie są jego obowiązki. To on bezpośrednio odpowiada za to, co w systemie ochrony nie gra i za wszystkie bolączki. To, co się aktualnie dzieje, brak realnego dialogu z protestującymi, powoduje tylko i wyłącznie jedno: ucierpią na tym pacjenci. Brak woli ministra będzie powodował to, że na ministrze i rządzie będzie spoczywała odpowiedzialność za brak dostępu do świadczeń i brak medyków. Panie ministrze, czas na realne działania – zaapelował do ministra Adama Niedzielskiego.

Członek Naczelnej Rady Lekarskiej Tomasz Imiela, który brał udział w negocjacjach z wiceministrem zdrowia Piotrem Bromberem, zwrócił uwagę na to, że szef resortu zdrowia nie chce rozmawiać z protestującymi medykami, bo skupił się na dyskusjach z przedstawicielami Trójstronnego Zespołu do spraw Ochrony Zdrowia. – Cały czas jesteśmy gotowi do rozmów, ale nie w Zespole Trójstronnym, bo nie ma w nim reprezentantów lekarzy i innych zawodów medycznych. Jeszcze raz apelujemy o powrót do rozmów, ale z komitetem protestacyjno-strajkowym – powiedział dr Tomasz Imiela.

Medyków nie będzie więcej

W podjętym w piątek apelu Naczelna Rada Lekarska oczekuje od rządzących zapewnienia lekarzom i lekarzom dentystom bezpiecznych i godnych warunków wykonywania zawodu, bez utraty możliwości ustawicznego doskonalenia zawodowego, a także z zachowaniem czasu na życie rodzinne i niezbędną regenerację sił. „Oczekujemy od rządzących podjęcia działań zapewniających taki poziom finansowania systemu ochrony zdrowia, który zabezpieczając potrzeby zdrowotne obywateli będzie umożliwiał pracodawcom zapewnienie godnych warunków pracy i płacy lekarzom i lekarzom dentystom pracującym w bezpiecznym dla pacjentów oraz ich samych wymiarze czasu pracy” – wskazano w dokumencie.

– Lekarze nie mogą zostać sklonowani, medyków nie będzie więcej. Jeżeli nie siądziemy do rozmów i nie zaczniemy realnie rozwiązywać problemów, nie jesteśmy w stanie tak zreformować systemu, by polski obywatel był z niego zadowolony – podsumował dr Michał Bulsa.

 

link do artykułu: https://gazetalekarska.pl/?p=64584

źródło: gazetalekarska.pl

Dodane: 2021-10-22, przez: Iwona

  • wyślij znajomemu

  • Zapisz stronę
  • Wydrukuj