Publiczne kłótnie i polityczne spory osłabiają znaczenie samorządu. Dzieje się to w momencie, kiedy w sprawach istotnych dla środowiska tak bardzo potrzebna jest jedność i skuteczność.
Samorząd lekarzy i lekarzy dentystów kończy swoją czteroletnią kadencję. W większości izb okręgowych odbyły się już wybory i zjazdy. Wśród nowych prezesów izb okręgowych są również lekarze dentyści. Muszę przyznać, że jestem dumny, że ma to miejsce również w tak dużych izbach, jak lubelska czy śląska. Pokazuje to dobitnie, że wspólny samorząd lekarzy i lekarzy dentystów to najlepsze rozwiązanie.
Zbliżający się koniec kadencji zmusza też do refleksji – każdy z nas jest tylko na chwilę, dlatego potrzebujemy następców, którzy zagwarantują istnienie samorządu i jego skuteczne funkcjonowanie. Ma to szczególne znaczenie teraz. Obecne zawirowania i nieustanne utarczki z kierownictwem Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia w sprawach istotnych dla środowiska udowodniły, że liczy się tylko duża, zwarta i skutecznie działająca korporacja. Ze słabymi nikt nie rozmawia.
Więcej w "Gazecie Lekarskiej": Felieton Paweł Barucha: Razem jesteśmy silniejsi - Gazeta Lekarska