Łukasz Jankowski: spór o kompetencje to pułapka semantyczna. Rozmawiajmy o rolach i zadaniach

Dopóki nie odróżnimy roli od kompetencji i od zadania, nie poradzimy sobie z brakami kadrowymi w ochronie zdrowia - przekonywał prezes Naczelnej Rady Lekarskiej dr n. med. Łukasz Jankowski podczas sesji inauguracyjnej konferencji Wizja Zdrowia, która odbyła się 6 października w Warszawie.

Sesję „Czy istnieje polska wizja zdrowia? Benchmark dla wizji. Dlaczego nie korzystamy z gotowych rozwiązań?” otworzyła rozmowa Rafała Staszewskiego, kanclerza Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu z minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą. Następnie odbył się panel dyskusyjny, w którym uczestniczyli:

Michał Byliniak, dyrektor Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA
Marcin Czech, członek Zarządu Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego
Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta
Anna Gołębicka, ekonomistka, ekspertka Centrum im. Adama Smitha
Agnieszka Gorgoń-Komor, senacka Komisja Zdrowia
Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej
Krzysztof Kępiński, dyrektor relacji zewnętrznych i członek Zarządu GSK Polska
Krzysztof Kopeć, prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego
Agnieszka Leszczyńska, prezes Angelini Pharma Polska
Jakub Szulc, zastępca prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia
Anna Tybińkowska, zastępca prezesa ds. finansowania badań w Agencji Badań Medycznych

Prezes NRL zaczął od spostrzeżenia, które, jak mówił, wynosi ze współpracy z kolejnymi ministrami zdrowia. Na początku kadencji szefowie resortu siadają do paneli razem z ekspertami, a im bliżej jej końca, tym częściej rozmawiają osobno, jeszcze przed dyskusją. Dodał, że o sukcesie ministerstwa powinny świadczyć dane, a nie akcje komunikacyjne.

Ustawy bez rozmowy

Dr n. med. Łukasz Jankowski mówił też o tym, jak powstaje prawo w ochronie zdrowia. - Procedowanie ustaw bez zainteresowanych stron to zła praktyka. Gdybyśmy mogli o nich rozmawiać, efekt byłby lepszy - ocenił.

Przypomniał, że samorząd lekarski przychodził z własnymi propozycjami, między innymi odpolitycznienia systemu ochrony zdrowia i zmiany wyceny procedur. -Nikt na ten temat rozmawiać nie chciał - stwierdził.

Kto siada za sterami

Najwięcej miejsca prezes NRL poświęcił kompetencjom zawodów medycznych. Zaproponował eksperyment myślowy: porównanie systemu ochrony zdrowia do linii lotniczej. Na pokładzie pracują piloci, stewardesy, szef pokładu i asystenci. Pewnego dnia stewardesy idą do prezesa i mówią, że chciałyby rozszerzyć swoje kompetencje: posiedzieć w kokpicie, a może zastąpić drugiego pilota, sterować samolotem. Na to zgłaszają się asystenci, gotowi przejąć część obowiązków stewardes.

Zdaniem Łukasza Jankowskiego są wtedy dwa wyjścia. - Rozsądny pilot odpowie: chcecie być pilotami, to zostańcie pilotami, przekwalifikujcie się. Albo spojrzy na dane - kontynuował. A dane, jak przypomniał, pokazują przede wszystkim, że w Polsce brakuje pielęgniarek.

- Nie odróżniliśmy roli od kompetencji i od zadania. To kluczowy problem: jest rola, którą mamy spełniać, kompetencja, którą musimy zdobyć, żeby tę rolę spełniać, i zadanie, które musimy wykonać - podkreślił.

Przykład farmaceutów

Że da się to zrobić dobrze, pokazuje współpraca z farmaceutami. Model nie powstał w ministerstwie, tylko w rozmowach obu samorządów. Farmaceuta jest w nim profesjonalistą medycznym najbliżej miejsca zamieszkania pacjenta i dba o jego dobrostan zdrowotny. Chorym zajmuje się lekarz, a pacjentem zdrowym albo już wyleczonym opiekuje się farmaceuta, który prowadzi profilaktykę i edukację.

- Ustaliliśmy rolę i problemy się skończyły. Farmaceuci mówią: chcemy szczepić. Odpowiadamy: szczepcie. Nikt nikomu nie wchodzi w kompetencje, bo rozmawiamy o rolach i zadaniach - wskazał.

Pułapka semantyczna

Według prezesa NRL całe środowisko dało się wciągnąć w pułapkę semantyczną: mówi o „kompetencjach” tam, gdzie w rzeczywistości chodzi o role i zadania. Na dowód przytoczył stanowisko środowiska pielęgniarskiego, wydane po tym, jak Naczelna Rada Lekarska zapytała o możliwość pracy ratowników medycznych na oddziałach szpitalnych. Pielęgniarki napisały w nim, że każdy zawód medyczny ma odrębne kompetencje i zadania, których nie można stosować zamiennie, a szukanie rozwiązań wobec narastających trudności kadrowych nie może odbywać się kosztem bezpieczeństwa pacjentów.

-Co do kompetencji wszyscy się zgadzamy. Chodzi o role i zadania. Zaklęcia o zespołach terapeutycznych nie pomogą, jeśli w praktyce nie ustalimy, kto pełni jaką rolę – podsumował.

 

fot. Karolina Bartyzel/ NIL