Jak przygotować system ochrony zdrowia i kadry medyczne na kryzys, katastrofę czy wojnę? Rozmawiano o tym w panelu „Wizja przyszłego bezpieczeństwa zdrowotnego” podczas Narodowej Debaty o Zdrowiu, która odbyła się 30 października 2026 r. w Sali Kolumnowej Sejmu RP. Samorząd lekarski reprezentował wiceprezes NRL dr n. med. Mateusz Kowalczyk.
Panel poświęcony bezpieczeństwu zdrowotnemu poprowadził senator Wojciech Konieczny, wiceprzewodniczący senackiej Komisji Zdrowia. W dyskusji udział wzięli:
Abstrakcja, która stała się rzeczywistością
Dr Mateusz Kowalczyk mówił o tym, jak zmieniło się myślenie o bezpieczeństwie:
- Jestem absolwentem nieistniejącego już Wydziału Wojskowo-Lekarskiego. Poza zajęciami stricte lekarskimi mieliśmy także zajęcia z wojskowości, m.in. o tym, jak zabezpieczyć zdrowotnie wzgórze w momencie ataku, zarówno ludzi tam przebywających, jak i wojsko. Gdy miało się dwadzieścia kilka lat, te zajęcia wydawały się abstrakcyjne. Tak samo abstrakcyjne wydawały mi się, kiedy szedłem na medycynę, pandemia czy wojna. Myślałem, że za mojego życia to się nie wydarzy, a wydarzyło się już jedno i drugie. Coś, co kiedyś było abstrakcyjne, staje się rzeczywistością i musimy się na to przygotować.
Wiceprezes NRL zaapelował o merytoryczną dyskusję, a przede wszystkim o systematyczne szkolenia: - Bezpieczny pacjent to przeszkolony personel. Jeśli personel jest odpowiednio przeszkolony, pacjent ma zdecydowanie większe poczucie bezpieczeństwa.
Bezpieczeństwo zaczyna się w relacji z pacjentem
Dr Kowalczyk podkreślił, że bezpieczeństwo zdrowotne buduje się na najbardziej podstawowym poziomie:
– To trochę jak z rodziną, najważniejszą komórką społeczeństwa. Bezpieczeństwo zaczyna się w naszej relacji z pacjentem, niezależnie od tego, gdzie ta relacja się zawiązuje: w gabinecie specjalistycznym, na oddziale szpitalnym czy w POZ. Nie możemy o tym zapominać.
Zwrócił też uwagę, że w sytuacji zagrożenia liczy się wyćwiczony schemat działania:
– Im więcej razy szkolenie zostanie powtórzone, tym mniejszy będzie stres personelu w sytuacji realnego zagrożenia. Taka osoba będzie bardziej skłonna do działania, bo ma wyuczone schematy i nie zareaguje w sposób nieprzewidywalny. Tak naprawdę wiemy o sobie tylko tyle, na ile sprawdziła nas sytuacja.
Legion Medyczny: porozumienie NIL z MON
Wiceprezes NRL przypomniał, że samorząd lekarski sformalizował niedawno współpracę z Ministerstwem Obrony Narodowej w ramach Legionu Medycznego. Porozumienie między MON, Naczelną Izbą Lekarską i Wojskową Izbą Lekarską podpisano 26 października 2026 r. z udziałem wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza.
- To bardzo ważna rzecz, która daje nadzieję na odpowiednie szkolenie dla wszystkich chętnych. Nie dotyczy to tylko lekarzy, ale każdego zawodu medycznego. Chodzi o to, żebyśmy wiedzieli, co robić w sytuacji kryzysowej. Dotyczy to także osób, które świadomie zdecydują, że w momencie najwyższej próby zostaną powołane do aktywnej służby i będą wiedziały, co robić i gdzie się zgłosić - mówił dr Kowalczyk.
Legion Medyczny to dobrowolna inicjatywa. Mogą do niej dołączyć lekarze, lekarze dentyści, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, diagności laboratoryjni oraz przedstawiciele innych zawodów medycznych. Program przewiduje m.in. szkolenia z medycyny pola walki, medycyny katastrof i udzielania pomocy w warunkach zagrożenia. Udział w nim nie oznacza automatycznego rozpoczęcia służby wojskowej.
Debata ma ciąg dalszy
Narodowa Debata o Zdrowiu to początek procesu. Wnioski z paneli posłużą dalszym pracom zespołów roboczych, które mają przygotować podstawy konkretnych zmian w systemie ochrony zdrowia. Zapis całego wydarzenia jest dostępny na kanale YouTube Sejmu RP.
fot. Karolina Bartyzel/ NIL